Gdzie są moje pieniądze?

Jesteśmy po wypłacie dopiero dwa tygodnie, do wypłaty kolejne dwa, a nasze konto już świeci pustkami. Dlaczego? Przecież nic takiego nie kupiliśmy. Nie kupiliśmy nowej bluzki czy torebki. Nie zainwestowaliśmy także w żadne kursy, a co gorsza nie zdążyliśmy nawet odłożyć ustalonej sumy pieniędzy na konto oszczędnościowe.

Niestety w staropolskim przysłowiu „pieniądze uciekają jak woda” jest dużo racji. Pieniądze nam uciekają, ponieważ nie zastanawiamy się nad tym, na co je wydajemy. Nasze drobne przyjemności mogą nas doprowadzić do bankructwa. Nasze nawyki mogą sprawić, że dwa tygodnie przed wypłatą będziemy bez grosza przy duszy.

Aby tego uniknąć, musimy zacząć zdawać sobie sprawę z tego, na co wydajemy pieniądze i jak często je wydajemy. Często bowiem myślimy sobie – przecież to tylko jedna kawa za 5 złotych. W porządku, gdy jest to jedna kawa na mieście w miesiącu. Gdy na taką kawę pozwalamy sobie codziennie, robi nam się z tego dość spora suma około 150 złotych miesięcznie.

I oczywiście nie zdajemy sobie z tego sprawy, usprawiedliwiając się, że to tylko 5 złotych. No nie! To 150 złotych. Podobna sytuacja ma miejsce z jedzeniem na mieście. Jeśli pozwolimy sobie na nie raz w miesiącu wydamy około 20 złotych.

Jeśli jednak będziemy jedli na mieście dwa razy w tygodniu, wydamy 160 złotych. Kawa i jedzenie na mieście to już 310 złotych. Pozornie małe wydatki takie właśnie jak kawa czy fast-food doprowadzają nas do ruiny finansowej. Jeśli zaczniemy zdawać sobie z tego sprawę, będziemy w stanie zaoszczędzić naprawdę imponującą sumę pieniędzy, za którą po pewnym czasie będzie można kupić luksusową torebkę, czy buty.